Jeżeli ktoś ma jeszcze wątpliwości czy Mark Shuttleworth świetnym biznesmenem jest, oto ostateczny dowód:

Wiedzieć gdzie leżą konfitury – oto ważna życiowa umiejętność.
życie, Wszechświat i cała reszta
Jeżeli ktoś ma jeszcze wątpliwości czy Mark Shuttleworth świetnym biznesmenem jest, oto ostateczny dowód:

Wiedzieć gdzie leżą konfitury – oto ważna życiowa umiejętność.
póki nam nie zchinszczą polskiej wersji to jestem za :)
7.2.2008 @ 13:13 #Najlepsza promocja jest w krajach nieskażonych Windowsem ;)
7.2.2008 @ 15:36 #Wzwiazku z samobojstwem trzykrotnym popelnionym na deskach (a przez Viste takze na laptopach – znam wydajniejsze grzejniki, np. mojego psa) przez MS – tj. usilowanie zabojstwa na ikspeku, mimo, ze im sie sprzedaje, tj przez ogolne obrzydzanie zycia, przez wciskanie wisty nawet na te maszyny, na ktorych nie ma szans, ze pojdzie, tj. przez ogloszenie, przez dementi, ze jednak nastepca wisty istnieje, w warunkach biznesu wyczkujacego, wydaje mi sie slusznym oglosic, ze do czasu pojawienia sie mitycznego Win7 (pewnie przelom 2011/2012) rozegra sie wszechswiatowa wojna desktopowa niezauwazalna w Polsce. Podczas gdy w Polsce dumni i platni betatesterzy (placacy MS beda na forach oglaszac nowe funkcjonalnosci MacOS bestyalsko rozprawial ie bedzie z Oknami w Stanach i Japonii (a moze i …), podobnie linuksy czynic beda na poludniowej polkuli oraz w Chinach, Korei i Japonii.
7.2.2008 @ 23:22 #Konfabuluje?
Zalozymy sie, ze w 2012 Win bedzie mniej niz 60% komputerw osobistych?
Nie, ze zbankrutuje (sa jeszcze xboxy, gry i serwery) – tylko o udzial.