W związku z zasmucającą kondycją blogusia w ostatnim czasie pozwolę sobie wyjaśnić co się dzieje. Otóż:
- Po primo życie zajmuje mnie ostatnio bardzo a będzie jeszcze gorzej, bo przede mną remont.
- Po secundo czytam. Postanowiłem nie czekać do emerytury z przeczytaniem książek, które absolutnie przeczytać muszę i zacząłem już teraz. Im więcej czytam, tym bardziej zdaję sobie sprawę z tego, że nie mam nic sensownego do przekazania Państwu Internautom. Ot, problem.
- Po tertio przekopuję internety w poszukiwaniu różnych naukowych nudziarstw. Co ciekawsze wrzucam sobie o, tutaj. Zainteresowanych astronomią, fizyką, biologią, chemią i innymi zajęciami jajogłowych zapraszam. Zwracam tylko uwagę, że z reguły zabawa polega na tym, żeby klikać w linki pod obrazkami, bo najczęściej odsyłam do tekstu.
Mam kilka rzeczy w kolejce do poblogowania, ale trudno mi określić kiedy się za to zabiorę. Domenę w każdym razie opłacę na następny rok, za hosting już zapłaciłem, więc niech żywi nie tracą nadziei.
Na koniec bonus: w związku ze zmianą biurka wdrożyłem coś, co kiedyś zobaczyłem w czeluściach sieci. Nawet działa.


zgłoszenie: na dropnostkach nie RSS nie trybi, wyskakuje
11.5.2010 @ 14:01 #„This website is not configured properly!”
daromar:
Powiem tak: u mnie działa. Google Reader bez problemu to subskrybuje.
11.5.2010 @ 14:17 #oo juz trybi, no to nie bylo pytania,
11.5.2010 @ 14:27 #poczytam w ramach „wolnego czasu” :)
Za spinacze brawo bo jeszcze tego patentu nie widziałem. U mnie noszą miano kuchniowych zamiast biurowych bo dzięki nim zawartość otwieranych torebek może nadal spoczywać w ich czeluściach zamiast walać się luzem po szufladach.
11.5.2010 @ 14:35 #Blogowanie saks, co? Mam taką niechęć do publikowania czegokolwiek, nie mam serca, nie mam ochoty. Mam pomysły, ale jestem zasypany robotą i „prawdziwymi problemami”. Nie potrafię się zebrać nad roztrząsaniem dylematów dostępności wtyczki na urządzenia przenośne.
Widzę, że jedziemy podobnie. Nawet komputera w domu nie mam teraz. Po pracy kładę się z filmem, książką albo sobie piszę w notesiku pierdoły.
Jebać blogi. ;-)
11.5.2010 @ 14:41 #No widzę że masa ludzi na tym samym wózku jedzie. U mnie poza czytaniem dochodzi częsciowo udana próba wzięcia się za „ciało”. I też dochodzę do wniosku, że nie mam o czym pisać. Zamiast posterousa – google reader shared…
11.5.2010 @ 15:45 #ten patent z klipsami stosuje od paru lat (z lifehackera) – proste, a jak działa!
11.5.2010 @ 21:40 #Sprytne te klamerki, tymczasowe rozwiązania są najlepsze ;)
11.5.2010 @ 23:24 #Cóż, w takim razie będzie trzeba poczekać… Dobrych treści w Sieci jest jak na lekarstwo, więc feed z czytnika prędko nie zniknie. Tak czy siak – I’ll be waiting.
12.5.2010 @ 00:22 #Że tak powiem – skąd ja to znam? Nawet nie o chęci chodzi, bo te są ale o brak czasu już jak najbardziej. Się dzieje po prostu i „życie” zżera większość czasu. Z czego akurat się cieszę bo przynajmniej w stołek nie pierdzę :)
Spoko bycik, daj tylko czasem znać, że żyjesz i wrzuć jakąś fotę chłopaków oraz jakieś tipsy do obsługi owych. Mój rośnie na schwał ale oto mam pierwszy dylemat: czy już inwestować w samochody napędzane radiem i udawać, że to dla niego, czy też może nieco jeszcze poczekać i nie budzić słusznych podejrzeń żony :)
12.5.2010 @ 08:48 #patent z klipsami na biurku: bezcenny
21.5.2010 @ 13:13 #A co na szybko polecasz do poczytania?
21.5.2010 @ 13:41 #artex:
Tu masz listę:
http://bytowisko.pl/?page_id=2015
21.5.2010 @ 13:56 #Oj niezły patent na zdjęciu, muszę to zastosować u siebie ;)
24.5.2010 @ 11:12 #Zacnie działa -.-
24.5.2010 @ 11:20 #[...] Podpatrzony patent na uciekające kable z biurka, doskonałe i funkcjonalne zabezpieczenie ;) Patent ;-) Comments (0) [...]
24.5.2010 @ 13:14 #byte, piszesz:
„artex:
Tu masz listę:
http://bytowisko.pl/?page_id=2015”
ale to już stare ;)
26.5.2010 @ 12:56 #i dawno przeczytane :(
artex:
No to jeszcze dwie rzeczy, jakie ostatnio kupiłem, ale jeszcze nie przeczytałem:
„Prawda i mity w fizyce” Wróblewskiego oraz „Rozplatanie tęczy” Dawkinsa.
30.5.2010 @ 15:04 #