Zaczęło się od tekstu Piotra Mikołajskiego „Kradnij, a się wylansujesz…”, w którym zwrócił uwagę, że Paweł Lipiec był uprzejmy dopuścić się plagiatu anglojęzycznego tekstu „Creating and Using a robots.txt File”. Polska wersja nazywa się po prostu „robots.txt” (nie linkuję, żeby nie uczyć Googlebota głupot; kto chce, ten znajdzie) i nie zawiera najmniejszej nawet wzmianki, nawet sugestii, że tekst jest tłumaczony. Jest to o tyle dziwne, że na stronie serwisu Outfront jak byk stoi © 1998, 1999, 2000, 2001, 2002, 2003, 2004, 2005, 2006 All Rights Reserved
Jestem z natury spokojnym człowiekiem, ale jedna rzecz mnie mierzi: korzystanie z owoców cudzej pracy. Powodowany tym właśnie przekonaniem zapytałem autora w komentarzu, cytuję:
Jak to jest podpisywać się pod czyjąś pracą?
Dla ciekawskich link do oryginalnego tekstu pt. „Creating and Using a robots.txt file”:
http://www.outfront.net/tutorials_02/adv_tech/robots.htm
Wrodzona Naiwność szeptała mi na ucho, że komentarz nie zniknie i doczeka się odpowiedzi. Na szczęście od jakiegoś czasu wraz z Nabytym Realizmem pracujemy nad moim charakterem, więc na wszelki wypadek wziąłem i zrobiłem zrzut strony do pliku PNG. Przydał się, a jakże, bo komentarz pożarła Amba Censurreus. No to macie, żeby nie było że zmyślam: strona w chwilę po dodaniu komentarza (PNG, 700 kB).
Autor nie odważył się już skasować komentarza Pawła Tkaczyka, pewnie dlatego, że Paweł jest był członkiem jury konkursu „Blog roku 2006″ (znowu nie linkuję, świadomie). Stwierdził za to, że w sumie to nic się nie stało, bo przecież
Takich opisów tworzenia tego pliku jest w sieci jest jakieś milion z hakiem. Jest rzeczą oczywistą, że nie da się tu nic nowego wymyślić – czy powinienem znaleźć pierwszego, który opisał proces tworzenia robots.txt i spytać go czy aby nie zastrzegł praw do tej publikacji?
Mało tego, dopisał źródło publikacji. Nie zgadniecie co to za źródło… Google! Tak jest, dokładnie tak!

Niezły jest, nie?
Piszę o tym wszystkim nie z Wrodzonej Złośliwości czy też Troskliwie Pielęgnowanej Zazdrości. Piszę, bo te słowa polecą na 10przykazan.com, gdzie zapoznać się z nimi będzie miało okazję wiele osób. Jak najwięcej polskich internautów powinno bowiem wiedzieć, że jest coś takiego, jak prawa autorskie i że naprawdę równanie 2+2=5 nie jest prawdziwe nawet dla dużych wartości dwójki.
Apdejt: no i proszę, cała moja pisanina na darmo, Paweł Tkaczyk opisał to przede mną. Sporny wpis znikł też z bloga autora plagiatu – z tego akurat się cieszę.
Drugi apdejt: jak zwrócił uwagę Adam (patrz pierwszy komentarz poniżej) tekst nadal istnieje, tylko jest widoczny pod innym adresem. Świetnie. Autor uważa, że powołanie się na źródło załatwia sprawę tłumaczenia bez zgody autora.

Wpis wcale nie zniknął tylko zmienił sobie permalinka… Jest dalej na głównej.
11.1.2007 @ 21:58 #Adaś:
Nie załamuj mnie :(
11.1.2007 @ 22:00 #Nie dość, że plagiat, to jeszcze kasowanie komentarzy. Polscy bloggerzy tego nie lubią (ja osobiście też nie cierpię)… ;)
11.1.2007 @ 22:07 #Mam wrażenie, że przez jakiś czas było tam 11 komentarzy i to bez Twojego. Najwyraźniej ktoś jeszcze miał pecha trafić Pana Złodzieja w czuły punkt…
11.1.2007 @ 22:26 #Uch! Samemu zdarza mi się tłumaczyć jakieś teksty, ale zawsze robię wszystko by zachować warunki licencji, na jakiej został on opublikowany! I nigdy nie dopuszczam się cenzury… No, ale mój blog to internetowa drobnica :P A opisana sytuacja, to żenada :] Szczególnie skasowanie komentarza, chyba nic by mnie bardziej nie rozeźliło :]
11.1.2007 @ 22:31 #uuu… nieładnie :/
11.1.2007 @ 22:32 #Drobnica czy nie, zasad należy przestrzegać i chwała tym, którzy się do nich stosują.
Swoją drogą jestem ciekaw, czy P.T. Jurorzy konkursu organizowanego przez Pana Złodzieja pójdą w ślady Pawła Tkaczyka?
11.1.2007 @ 22:47 #byte, a jakim to programem (i czy po Win) robi się taki piękny zrzut ekranu? bo zrzutu na trzy strony przewijania to jeszcze nie widziałem…
12.1.2007 @ 00:11 #Rozszerzenie do Firefoksa, zowie się Screen Grab. Wymaga Javy, wersja dla Fx2 tutaj:
http://andy.5263.org/screengrab/
12.1.2007 @ 00:19 #Mój komentarz w jednym z porzednich wpisów też skasował. Polski Blogger a.k.a. Fanatyk jest żałosnym ciulem.
12.1.2007 @ 00:21 #Jego komentarz u Marvela jest wręcz porażający bezczelnością:
W związku z powyższym pozwoliłem sobie, oprócz napisania komentarza, na podjęcie pewnych kroków, o których na razie pisał nie będę.
IMHO autora od dziś śmiało możemy nazywać złodziejem.
12.1.2007 @ 01:19 #No to niezła jatka się zrobiła. I dobrze. Fanatyk mnie wkurza wysyłaniem do mnie jakiś maili reklamujących jego bloga. Żałosne…
12.1.2007 @ 05:16 #A to jest ten Fanatyk o wordpress.org.pl?
12.1.2007 @ 08:43 #Adaś:
Tenże sam.
12.1.2007 @ 08:55 #Już zdążyłem połazić po paru blogach i doczytać ;)
p.s. Artykuł chyba zniknął.
12.1.2007 @ 09:04 #Artykuł zniknął, choć ślady po nim są widoczne. Jestem ciekaw, czy to ponowne „zniknięcie” na chwilę (jak to miało miejsce wczoraj), czy może jednak jakaś większa zmiana.
Nie zdziwiłbym się, gdyby autor oryginału wymógł zniknięcie tegoż plagiatu — wczoraj do niego napisałem i mam nadzieję, że się odezwie.
12.1.2007 @ 12:04 #[...] Kradł teksty i kradł, aż w końcu go przyłapano. Odsyłam na zewnątrz do zapoznania się ze sprawą (w kolejności pojawienia się notek w internecie). » Rózga Świętego Mikołaja » Kradnij, a się wylansujesz… » bytowisko » Na prawo patrz [...]
13.1.2007 @ 13:29 #Byłoby co innego gdyby Fanatyk przyznał się, ze popełnił błąd a nie wciaż się nieudolnie bronił i zmieniał linki do wpisu…
A sorry, teraz juz go nie ma.
@koza
13.1.2007 @ 17:27 #Co do „długiego” screena, ja proponuję oddzielny, szybki, nic nie wymagajacy programik Fastone Capture
{klik}.
Oferuje duzo wiecej jeśli chodzi o zrzuty ekranu ;) + szybka edycja screenu.
manual trackback:
13.1.2007 @ 22:19 #http://pattern.walth.hostdmk.net/article/15/smietnisko-owszem-ale-jakze-wazne
A jednak nie zniknął…
http://www.wordpress.org.pl/index.php?showtopic=1521
1. Nadal nie ma informacji o autorze.
2. Nadal nie ma informacji o źródle pochodzenia.
3. W automagiczny sposób autor, który miał ponoć udzielić zgody na tłumaczenie, stał się autorką.
Czyli nie dość, że złodziej, to jeszcze bezczelny.
14.1.2007 @ 18:12 #Mikołaj:
Jak jednak widać, ludzie już wiedzą. Myślę że to wystarczy.
14.1.2007 @ 20:18 #Chciałbym mieć Twój optymizm…
14.1.2007 @ 22:59 #Mikołaj:
Przepis jest prosty. Więcej piwa, mniej telewizji.
14.1.2007 @ 23:13 #Złodziej jest złodziejem……
Raptem 10 dni temu popełniłem wpis pod tytułem Kradnij, a się wylansujesz…, w którym mowa była o kradzieży opracowania na temat plików robots.txt, jakiej dopuścił się Paweł Lipiec, znany też jako Fanatyk czy Polski Blogger. Okazało się…
21.1.2007 @ 22:24 #[...] Mikołaja › Złodziej jest złodziejem… » bytowisko › Na prawo patrz » Ja, RAFi › Fanatyczny złodziej [...]
22.12.2008 @ 18:40 #