Analiza kosztów systemu ochrony treści Windows Vista

Czy to w ogóle działa?

We wstępie do tego opracowania przewidywałem, że przełamanie zabezpieczeń, pokonanie tej skomplikowanej i nowej technologii, zajmie nie więcej niż tydzień. Oczywiście wkrótce po premierze systemu DRM poległ pod ciosem jednego z użytkowników zdesperowanych faktem blokady odtwarzania legalnie nabytych nagrań (uściślając, przełamano zabezpieczenie AACS, nie atakowano samego systemu, ale skutek jest taki, że „treści kwalifikowane” można dziś znaleźć w internecie). Nastąpiła powtórka historii DeCSS/Xing sprzed kilku lat. Ktoś podpisujący się pseudonimem muslix64 zdołał wydobyć z obszaru pamięci używanego przez programowy odtwarzacz Power DVD klucze przypisane do dysków Blu-Ray i HD-DVD, umożliwiając tym samym odtwarzanie wszystkich(?) nagrań HD na każdym wyświetlaczu. (twórcy PowerDVD oficjalnie twierdzą, że nie popełnili żadnego błędu i nie będą wydawać nowej, poprawionej wersji programu); muslix64 twierdzi z kolei, że „każdy odtwarzacz jest na to podatny, oczywiście w różnym stopniu”). Jego słowa znalazły potwierdzenie w kwietniu 2007, kiedy wycofano klucze dla WinDVD. Użytkownicy tego programu aby nadal móc odtwarzać płyty z materiałem HD musieli pobrać – Państwo nie zgadniecie – „poprawkę bezpieczeństwa”. Mamy oto sytuację, w której nagrania w obu formatach są pozbawione zabezpieczeń oraz dostępne na przykład w sieci BitTorrent. Przełamanie zabezpieczenia zajęło około tygodnia.

Eric Rescorla przyjrzał się temu zagadnieniu dokładniej i doszedł do wniosku, że tego problemu nie da się przezwyciężyć, przynajmniej tak długo, jak istnieją odtwarzacze programowe. Jeżeli nadawcy zdecydują się zablokować to oprogramowanie, to skutki takiej akcji dotkną wielu zupełnie niewinnych użytkowników. Co więcej – ze względu na brak możliwości właściwego zabezpieczenia takich aplikacji, problem ten będzie powracał tak często, jak często zechce tego atakujący.Klienci nie wybaczą raczej ciągłego unieważniania kluczy, w które wyposażono ich aplikacje (w oparciu o terminologię szachową można stwierdzić, że nadawcy nie mają w rękawie nic poważniejszego ponad pokrzykiwanie „Hej, mogę tu postawić wieżę!”. Albo nikt nie zastanawiał się nad takim scenariuszem, albo nie chciał się zastanawiać). Zatem mimo iż istnieją odpowiednie mechanizmy by temu zapobiec, AACS podzieli los CSS.

AACS Licensing Authority stwierdza z kolei, że AACS nie zostało w żaden poważny sposób „nadwyrężone”, co niewątpliwie wprawia w zdumienie ludzi zajętych kopiowaniem filmów z nośników HD-DVD i Blu-Ray. Zważywszy na fakt, iż niektórym członkom konsorcjum mogą grozić całkiem poważne problemy natury prawnej, ten festiwal okrzyków „to nie moja wina!” trwać będzie nadal. Nikt się tym nie będzie przejmie, za wyjątkiem prawników.

strona: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24