Analiza kosztów systemu ochrony treści Windows Vista

Problemy ze sterownikami

Jak już wspominałem, dodanie tego całkowicie zbędnego narzutu w postaci wzrostu skomplikowania sterowników skutkuje wydłużeniem procesu ich opracowywania i zwiększa koszty. W rezultacie wiele sterowników dla tego systemu, szczególnie przeznaczonych dla edycji 64-bitowej ma przed sobą jeszcze daleką drogę na rynek. Istnieje nawet specjalna witryna, na której użytkownicy zgłaszają działające sterowniki (lista dla 32-bitowej Visty, wersja dla Visty 64-bitowej; proszę zwrócić uwagę jak krótka jest lista dla 64 bitów, brakuje na niej na przykład takich potentatów jak nVidia). Opierając się na różnych źródłach, poczynając od ogólnie dostępnych analiz po prywatne rozmowy z programistami, można ocenić że w pełni sprawne oprogramowanie pojawi się na rynku dopiero w połowie tego roku. W chwili gdy piszę te słowa tak znaczące firmy jak nVidia czy Creative Labs wciąż nie wydały sterowników dla tego systemu a inni, jak ATI, fałszują certyfikaty i sprzedają Radeony X1950 bez odpowiednich sterowników ale z za to z logiem „Certified for Windows Vista” na pudełku (nVidia posuwa się do podobnych zagrywek). Firma ta wciąż tkwi w fazie beta (oraz w pozwie zbiorowym). Najwięksi dostawcy, tacy jak Dell czy Gateway przyznają, że sterowniki do kart graficznych dla Visty wciąż nie nadają się do użycia, co powoduje wstrzymanie realizacji zleceń rozbudowy sprzętu dla tego systemu, mimo że klienci już za nie zapłacili. Nie da się na przykład kupić topowego modelu Della XPS 710 z Vistą na pokładzie, bo brak do niego sterowników.

Na opóźnienia sterowników wpływa też fakt, że 64-bitowa wersja najnowszego dziecka Microsoftu (która ma za zadanie w ciągu kilku lat wyprzeć wersje 32-bitowe) umożliwia działanie tylko tym z nich, które są cyfrowo podpisane przez Microsoft (istnieje specjalny tryb diagnostyczny (F8 podczas startu lub użycie flagi /TESTSIGN, który pozwala na wczytanie niepodpisanych sterowników, ale przy następnym restarcie zostaje automatycznie wyłączony i – tak, dobrze zgadujecie – nie można w nim odtwarzać „danych kwalifikowanych”. Oznacza to w praktyce, że system nie przyjmie żadnego sterownika, który mógłby zagrozić systemowi ochrony treści. Jest jeden minus – mnóstwo sterowników firm trzecich które nie przeszły przez proces akceptacji może nigdy nie znaleźć się w Viście. Każdorazowe ponowne zgłoszenie oznacza stratę czasu i pieniędzy. Tymczasem… Tymczasem w niecały miesiąc pod premierze Visty indyjska firma zajmująca się bezpieczeństwem, NVLabs zaprezentowała szczegóły dotyczące ich narzędzia Vbootkit, który pozwala na ominięcie zabezpieczeń i załadowanie do przestrzeni jądra sterowników pozbawionych podpisu cyforwego. W przeciągu niecałych 30 dni padła bariera, która stanowi obecnie problem jedynie dla twórców sterowników..

Dlaczego jest to problem? Ponieważ zdecydowana większość sterowników dostępnych w tej chwili na rynku nie jest podpisana. Nie dlatego że są kiepskie. Dlatego, że proces przejścia przez WHQL jest tak długotrwały, że w momencie otrzymania podpisu oprogramowanie to jest już przestarzałe (ba, niektóre z certyfikowanych sterowników są dość marnej jakości). W rezultacie producenci dostarczają „świeże” sterowniki bez certyfikatu. Jest to proceder tak powszechny, że informacja o tym, jak zignorować ostrzeżenie wyświetlane przez system jest standardowym już składnikiem wielu instrukcji instalacji (korzystając z Googla można odszukać mnóstwo przykładów użycia niepodpisanych sterowników); jednym ze sztandarowych przykładów dużego producenta zalecającego taką metodę instalacji jest AGFA). Niemal cały przemysł komputerowy składa swój los w dłonie użytkowników klikajacych „mimo to kontynuuj”. Jest to metoda zalecana w książkach i omówiona w oficjalnych przewodnikach po procesie instalacji. Póki co problem cyfrowych podpisów nie jest jeszcze dostatecznie nabrzmiały, bo klienci i tak szerokim łukiem omijają wersję 64-bitową ze względu na brak sterowników, ale z pewnością da o sobie znać. W pewnym momencie nastąpi zderzenie systemu ochrony treści i problemu braku oprogramowania dla sprzętu – ciekawe która strona będzie miała większą strefę kontrolowanego zgniotu :)

(Co napisawszy warto zwrócić uwagę, że nie tylko Vista cierpi z powodu krótkowzroczności polityki akceptacji sterowników. Problem ten dotknie również Linuksa ze wzgledu na plany wycofania obsługi modułów, które nie są dostarczane na licencji GPL).

strona: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24